Bąk Madzia - * * * [jak ranna mgła budzę się...]
Jak ranna mgła budzę się o świcie
Zastanawiam się: "Czemu tak nędzne jest me życie?"
Nie potrafisz dostrzec mnie
Kochasz...tylko, kiedy śnię.
Przychodzisz i bierzesz mnie za ręcę,
Nie wiesz, jak w tym czasie krwawi moje serce...
Uśmiechasz sie patrząc mi w oczy
Czuję, że tuż obok - ona kroczy.
Tylko ją kochasz jak ja Ciebie
Przy niej czujesz się jak w niebie
Mnie odpychasz, rzucasz za siebie,
Ją przytulasz, mówiąc: "Kocham tylko Ciebie".
Jak długo mam sie tak męczyć?
Czy wytrzymam dłużej się tak dręczyć?
Powoli opadam jak jesienny liść...
Zniszczyłeś mnie - przestałam śnić
Otarłam łzę na twarzy
Lecz me serce wciaż z bólu parzy.
Nie ma już szczęśliwej dziewczyny...
Tak! To z Twojej jest przyczyny!
Zastanawiam się: "Czemu tak nędzne jest me życie?"
Nie potrafisz dostrzec mnie
Kochasz...tylko, kiedy śnię.
Przychodzisz i bierzesz mnie za ręcę,
Nie wiesz, jak w tym czasie krwawi moje serce...
Uśmiechasz sie patrząc mi w oczy
Czuję, że tuż obok - ona kroczy.
Tylko ją kochasz jak ja Ciebie
Przy niej czujesz się jak w niebie
Mnie odpychasz, rzucasz za siebie,
Ją przytulasz, mówiąc: "Kocham tylko Ciebie".
Jak długo mam sie tak męczyć?
Czy wytrzymam dłużej się tak dręczyć?
Powoli opadam jak jesienny liść...
Zniszczyłeś mnie - przestałam śnić
Otarłam łzę na twarzy
Lecz me serce wciaż z bólu parzy.
Nie ma już szczęśliwej dziewczyny...
Tak! To z Twojej jest przyczyny!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
budzisz, odpychasz, przytulasz
budzisz, odpychasz, przytulasz